POZNAJ, ZROZUM, SPRZEDAJ- czyli PsYCHOLoGiA w marketingu sieciowym

POZNAJ, ZROZUM, SPRZEDAJ- czyli PsYCHOLoGiA w marketingu sieciowym

Kto by nie chciał sprzedawać i pozyskiwać nowych partnerów do biznesu za każdym razem, kiedy przedstawiamy komuś ofertę…?

Ehhh marzenie…

No niestety prawda jest taka, że to jest po prostu niemożliwe.

Statystycznie 1 na 10 osób, z którą rozmawiasz o swoim projekcie, będzie zainteresowana. Mało co? Możliwe, ale zanim się zdecydujesz na taki model biznesu na maxa, musisz mieć ta świadomość, że nie wystarczy poinformować 3 osoby i niech one zrobią resztę… Musisz być ciągle w akcji i działać i nie mówię tutaj o akcji rekrutacji, ale zaraz do tego dojdę.

Są dwa typy osób:

Ludzie, którzy świetnie się czują w rozmowach telefonicznych, prezentowaniu biznesu stolikowo i rozmawiają z ludźmi o biznesie gładko, tak gładko, że kompletnie nie myślą o statystykach, po prostu robią swoje, rozmawiają o biznesie z wieloma osobami codziennie i moja świetne efekty.

Ludzie, którzy boją się mówić o biznesie, o pieniądzach i mają ogromny opór przed chwyceniem za telefon, a zanim komuś przedstawią biznes, to najpierw zaleją się zimnym potem, informują o swoim projekcie kogoś raz, na jakiś czas, raz w tygodniu czasem więcej i nie mają efektów.

Dlaczego te dwa typy osób tak bardzo różnią się od siebie? To proste!

Jesteśmy rożni od siebie i różne przekonania zostały w nas zaszczepione w dzieciństwie. Pisałam o tym we wcześniejszych artykułach (to, co w nas zasieją dorośli, kiedy jesteśmy dziećmi, to kiełkuje w nas i z nami rośnie, a później jest bardzo ciężko zmienić swoje przekonania na temat np., pieniędzy czy biznesu).

Kiedy się z tym tematem , zapoznasz będzie  Ci łatwiej zrozumieć, dlaczego większość osób jest nastawiona sceptycznie na MLM, co nimi kieruje, kiedy Hejtują online-nowcow, a także będziesz bardziej wyrozumiały dla tych, którzy powiedzą Ci NIE, a tak naprawdę chcieliby, ale po prostu się boją, bądź nie mają pojęcia, o co tak naprawdę chodzi, a swoją wiedzę na temat marketingu sieciowego mają tylko od znajomych, którzy również nie wiedzą co i jak.

Niestety MLM jest źle rozumiany i po prostu wrzucany do jednego wora z tradycyjnym marketingiem, który rzeczywiście nie jest zbyt dobrze odbierany, przez brak wiedzy ze strony sprzedających, którzy kiedyś kładli głównie nacisk na wynik, a relacje były mniej ważne.

Obecnie Marketing Sieciowy przeszedł swoje odrodzenie, a przynajmniej ten, w którym jestem ja i nazywamy to ,, Soft Marketingiem,, i jak nazwa SOFT mówi, jest to marketing delikatny, stawiający człowieka w centrum.

Osobiście uważam, że każdy MLM powinien stawiać na relacje, budować je i nie skupić się wyłącznie na szkoleniach ze sprzedaży. Na szczęście mamy na to wpływ i jak to się mówi ,,Biznes zaczyna się od Ciebie w dół ,, tak więc świata nie zmienimy, ale możemy zacząć od siebie i podejścia do drugiego człowieka i tym samym nauczać innych.

Spamowanie jest jednym z efektów braku wiedzy i niestety codziennie otrzymuje wiadomości spamerskie właśnie z różnych firm.

POZNAJ

Pamiętaj, że po drugiej stronie jest człowiek, ktoś, kto myśli, czuje oraz miewa lepsze lub gorsze dni. Zanim wyślesz prezentacje swojego projektu do kogoś, poświeć trochę czasu i ociepl relacje lub jeśli nie znasz jej kompletnie to delikatnie ,,zagadaj,, i ABSOLUTNIE NIE Mów O BIZNESIE.

Jeśli chcesz, żeby Twój biznes był stabilny, to zbuduj relacje i zastanów sile czy chcesz z tą osobą pracować i ją uczyć?

Dowiedz sie, jakie ma życie, jakie ma zainteresowania, pasje, czy ma rodzinę, czy też nie. Znajdź wspólny temat tak, żebyś z przyjemnością mógł utrzymywać relacje, zanim zaproponujesz swoje projekt.

ZROZUM


Każdy pragnie i oczekuje od życia czegoś innego, dlatego nie oczekuj, że twoja nagła fascynacja marketingiem sieciowy olśni również innych.

Nie każdy jest gotów, na jakiś tam MLM…nie każdy ma czas, żeby się temu przyjrzeć bliżej, i oczywiście mają racje. Skąd człowiek ma niby znać wartość tego modelu biznesu, skoro nikt z jego znajomych tak nie zarabia, z różnych źródeł słyszał, że to piramida i naciąganie, a Ty nagle urywasz się z choinki, bez wyników i kompletniej żadnej wiedzy proponując współpracę…. Oczywiście poinformuj znajomych jeśli chcesz, ale delikatnie i jeśli usłyszysz ,,NIE,, to się nie przejmuj, a tym bardziej nie bulwersuj i nie próbuj im tłumaczyć, że masz racje itd. Sami przyjdą, jak zobaczą Twoje wyniki.

Jeśli nawiązujesz nowe relacje, to również nie bombarduj tych biednych ludzi propozycją biznesowa. Pamiętaj, że każdy ma inne potrzeby, każdy jest w innym miejscu w swoim życiu. Możliwe, że ktoś z kim właśnie rozmawiasz, w tej chwili przeżywa traumę po stracie bliskiej osoby, albo jest w trakcie rozwodu, a może właśnie rozkręca firmę i jedyne, na czym może się skupić to właśnie ta jedna rzecz.

Ktoś, kto jest w dołku życiowym, prawdopodobnie ma gdzieś biznes, ale może będzie zainteresowany rozwojem i motywacją, które z czasem przerodzą się również na BIZSES…

Osobie, która rozkręca firmę, daj czas, podtrzymuj relacje, delikatnie, subtelnie pokazuj swoje wyniki i wyczuj moment, kiedy będziesz mógł poinformować o projekcie. 

SPRZEDAJ

Zrozumienie drugiego człowieka, bez nacisku ze szczerą intencją pomocy w jego bolączkach przyniesie Ci sukces oraz zaufanie każdej osoby, której będziesz proponował współpracę. Pamiętaj, że pozyskanie partnera biznesowego to nie koniec Twojej pracy.

Tu nie chodzi o rekrutacje i ,,radź se sam”, tylko o pomoc drugiemu człowiekowi, a w MLM tą pomoc uzyska i będzie mógł wykorzystać szkolenia w życiu prywatnym i przy okazji zarabiać pasywnie, ale to Ty musisz mu wskazać drogę i zrobić z nim pierwsze kroki.

Jeśli skupiasz się na rekrutacji i frustrujesz się że Twoje nowe osoby stają w miejscu to zmień swoją taktykę. Gwarantuje ci, jeśli zadbasz o osoby, które do Ciebie przystępują, pomożesz im we wszystkim i okażesz wyrozumiałość, one będą działać. Swoim tempem, ale będą, bo nie będą czuć nacisku i będą czuć się bezpiecznie.

Trzymam kciuki za Ciebie i mam nadzieje, że bierzesz te lekcje i je wykorzystasz. Oczywiście proszę Cię o podzielenie się w komentarzu swoja refleksja.

Julita Ziółek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Powrót do góry